Niewiele nas, ale kolacja świetna. Reszta niech żałuje 🙂 Beatka kapitalnie opowiadała o swojej podróży po Tajlandii i pokazywała arcyciekawe zdjęcia.

beata2

Ostatnie opowieści przy deserze.

krewety

Obieram piękne, duże krewetki.

curry

Zielone curry dochodzi w woku.

smażenie

Rybne kotleciki z czerwonym curry już na patelni…

kotleciki

…a tu już na talerzu.

zupa

Zupa krewetkowa


2 komentarze

  1. Darek

    To była uczta – smakowo, zapachowo, kompozycyjnie – absolutny TOP. Towarzystwo, rozmowy, atmosfera – również topowa. Dziękuję (z Gosią) Gospodarzowi i Współbiesiadnikom za przemile spędzony czas:)
    Do zobaczenia następnym razem.

  2. Beata

    Sławek stanął na wysokości zadania i jak zwykle uraczył nas la haute cuisine, tym razem à la mode orientale :). Było przemiło i mam nadzieję, że spotkamy się jeszcze w tym samym gronie, a nawet większym i równie sympatycznym.
    Podziękowania i pozdrowienia dla wszystkich otwartych i fajnych ludzi. Ponurakom i nieżyczliwym światu wstęp wzbroniony, no, chyba, że zmiękną pod wpływem 12-krzesłowej kuchni 🙂
    ดีตอนเช้า – sà-wàt-dee kâ, czyli: do zobaczenia po tajsku (niech żyje Google Translate!)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*
= 4 + 4