Ufff… Wszystko, no prawie wszystko sprzysięgło się przeciwko mnie. Jeszcze nigdy przygotowanie biesiady nie sprawiło mi tyle trudności – nie chodzi o gotowanie, raczej o splot wydarzeń niezależnych ode mnie. Ale nie mogłem zawieść kulinarnego gangu. Udało się wyśmienicie. Mam nadzieję, że moi kompani podzielają moje zadowolenie. Poniżej kilka zdjęć z kolacji. Kolejna w przygotowaniu. Do zobaczenia przy stole 🙂

g01

Risotto z kaszy perłowej z leśnymi grzybami

g04

Zabieramy się za tartę 🙂

g02

Mój faworyt nr 1 – tarta z leśnymi grzybami na cieście z orzechami i parmezanem

g05

Jagnięcina marynowana w winie i pieczona z puree ziemniaczanym z suszonymi pomidorami i czerwoną cebulą. Pycha 🙂

06

Na koniec śliczny mille – feuille z musem malinowym, leśnymi owocami i… lodami waniliowymi.


One Comment

  1. Było pysznie, mam nadzieję, że jeszcze nie jeden raz zawitam do 12 krzeseł 🙂 Szykuję małą relację z wizyty, dam znać, gdy będzie gotowa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*
= 3 + 2