Zastanawiam się, czy cokolwiek cieszy mnie bardziej niż gotowanie? Nie, aczkolwiek tak samo ekscytuje mnie łażenie po starożytnych ruinach, biesiadowanie z dobrym winem, muzyka, książki i przebywanie nad Mediterranean pod jakimkolwiek pretekstem, a nawet włóczenie się z plecakiem po pomorskiej prowincji. Nazywam się Sławek Walkowski. A czasami podpisuję się jako Roger de Laval, bo duchowo i kulinarnie należę do Francji. Jestem dziennikarzem, historykiem, autorem książek i artykułów, ale i programów kulinarnych. Ostatnio pisuję o jedzeniu w dwutygodniku „Pielgrzym”. Te chwile wspólnego gotowania i biesiadowania z przyjaciółmi to jest moja wielka radość. Chociaż byłaby jeszcze większa, gdybyśmy to robili w Starym Porcie w Marsylii, w Bonifacio na Korsyce albo na Cykladach czy na Sycylii.

Photo14_24